Czego dzisiaj szukasz?

Wpisz nazwę miasta (np. ) lub adres pobliskiego sklepu.

Wyszukiwarka GdzieZabka.pl
gdziezabka

Czy pierogi z Żabki przejdą test babci? Sprawdzam skład i smak

Marek Kamyk
Czy pierogi z Żabki przejdą test babci? Sprawdzam skład i smak

Wszyscy wiemy, że w kulinarnym świecie polskiego domu babcia jest najwyższą instancją. Kiedy postawiłem przed nią tackę z pierogami prosto z półki w Żabce, byłem przygotowany na najgorsze – od wykładu o jakości mąki po komentarze o grubości ciasta. W tym teście sprawdzam, czy marketowa wygoda w ogóle ma rację bytu w zestawieniu z domową tradycją.

timer Czas 3 min
model_training Poziom Podstawowy
payments Koszty ok. 7-9 zł

Pierwsze wrażenie, czyli co ląduje na talerzu

Kiedy wyciągnąłem paczkę z lodówki, moją uwagę od razu przykuł krótki skład. Często w gotowych daniach z sieciówki znajdziemy całą tablicę Mendelejewa, ale tutaj bazą jest mąka pszenna, woda i solidna ilość farszu. Babcia zmrużyła oczy, wyjęła okulary i zaczęła wnikliwie analizować opakowanie, szukając konserwantów.

Fakt, że większość pierogów w ofercie Żabki nie jest przesadnie „nafaszerowana” chemią, to już spory sukces. Wybrałem klasyczne ruskie, bo to one są najtrudniejsze do podrobienia. Jeśli ciasto będzie twarde jak podeszwa, babcia wyłapie to w dwie sekundy.

Test smaku pod okiem ekspertki

Po wrzuceniu na wrzątek pierogi zachowały zwartość, co było dla mnie sporym zaskoczeniem. Zazwyczaj marketowe wyroby po minucie gotowania zamieniają się w bezkształtną masę. Tu ciasto pozostało sprężyste, a nadzienie nie wypłynęło do garnka, zachowując przyzwoitą wilgotność.

Babcia zjadła jednego, potem drugiego, a potem cisza. W końcu padło zdanie: „Marek, nie jest tak źle, jak myślałam, choć pieprzu mogliby sypnąć odrobinę więcej”. Uznałem to za najwyższy możliwy komplement od osoby, która swoje pierogi przyprawia na pamięć.

lightbulb
lightbulb

Tajna wskazówka

Jeśli musisz podać takie pierogi gościom, podsmaż je po ugotowaniu na klarowanym maśle z odrobiną cebulki i świeżym koperkiem. Ten prosty trik maskuje marketowy posmak i nadaje im domowego charakteru, którego tak bardzo brakuje w wersji prosto z wody.

Gdzie tkwi haczyk?

Oczywiście nie wszystko jest idealne, o czym babcia nie omieszkała wspomnieć przy kawie. Ciasto mimo wszystko jest trochę mniej “aksamitne” niż to, które wyrabia się ręcznie przez godzinę. Odczuwa się lekki posmak utrwalaczy, które muszą tam być, aby produkt mógł przeleżeć swoje na chłodniczej półce.

Cena za porcję jest uczciwa, ale trzeba pamiętać o jednym. To produkt typu “ratunkowego”, a nie zamiennik niedzielnego obiadu u rodziny. Jako opcja na szybki posiłek po pracy wpadają w punkt, byle nie traktować ich jako stały element diety.

check_circle

Co nam się podoba

  • Ciasto dobrze trzyma farsz podczas gotowania
  • Skład bez zbędnych wypełniaczy i zbędnej chemii
  • Dobra dostępność w niemal każdej lokalizacji
cancel

Minusy

  • Odczuwalna mniejsza delikatność ciasta
  • Troszkę zbyt mała ilość przypraw w farszu
  • Waga opakowania czasem pozostawia niedosyt

Werdykt: czy warto?

Koniec końców, babcia przeżyła, a nawet poprosiła o “dokładkę” w ramach obiadu na wynos. Dla mnie to najlepsza rekomendacja, jaką te pierogi mogły dostać. Nie są to oczywiście pierogi jak u mamy, ale w kategorii “jedzenie z lodówki” plasują się w absolutnej czołówce moich testów.

Jeśli więc masz dzień, w którym nie masz siły na gotowanie, a masz ochotę na coś polskiego, bierz śmiało. Warto jednak mieć w zanadrzu własną śmietanę albo skwarki, które podkręcą profil smakowy całości. To one robią największą różnicę w odbiorze całego dania.

Zdjęcie autora: Marek Kamyk

Marek Kamyk

Ekspert ds. Rynku Convenience

Dziennikarz i analityk rynku detalicznego z 12-letnim stażem. Od lat bacznie śledzi modele franczyzowe w Polsce i Europie Środkowej. Znany z tego, że bardziej niż w marketingowe ulotki wierzy w chłodną kalkulację kosztów i realne korzyści dla klientów. Prywatnie pasjonat dobrej kawy.

Podobne artykuły